[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa C) – UMKS Trójka Ostrołęka – KS AZS AWF Warszawa 31:25, stołeczny zespół wciąż bez wygranej

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa C) – UMKS Trójka Ostrołęka – KS AZS AWF Warszawa 31:25, stołeczny zespół wciąż bez wygranej

Dwunaste miejsce i jeden punkt – tak wygląda sytuacja KS AZS AWF Warszawa po czwartej kolejce I Ligi Mężczyzn w grupie C. Niedzielny wyjazd nie poprawił dorobku stołecznych szczypiornistów: UMKS Trójka Ostrołęka wygrał z nimi 31:25 i zajmuje szóste miejsce z sześcioma punktami. Dla kibiców z Warszawy wynik jest tym bardziej dotkliwy, że na półmetku spotkania to AZS AWF prowadził 15:13.

Różnica między zespołami w tabeli wynosi teraz pięć punktów. Ostrołęczanie mają za sobą dwa zwycięstwa i dwie porażki, warszawianie – cztery przegrane. Samo zestawienie pozycji nie oddaje jednak całego obrazu niedzielnego meczu. Przez pierwszą połowę goście dawali sobie szansę na wynik, który mógłby odmienić ich ligowy początek. Dopiero bilans drugiej części spotkania sprawił, że z Ostrołęki wracali bez kolejnej zdobyczy.

Piętnaście bramek dało nadzieję warszawskim gościom

Spotkanie rozpoczęło się w niedzielę, 4 października, o godz. 14.00. Do pierwszej części gry warszawianie mogą wracać z mieszanymi uczuciami. Rzucili 15 bramek i schodzili z dwubramkową przewagą, choć jechali na mecz jako niżej notowany zespół. Dla AZS AWF, który w trzech wcześniejszych kolejkach nie odniósł zwycięstwa, było to otwarcie realnej szansy na przełamanie.

Po wznowieniu gry obraz zapisany w wynikach obu części odwrócił się wyraźnie. Trójka zdobyła 18 bramek, a warszawski zespół odpowiedział dziesięcioma. Gospodarze nie tylko odrobili stratę 13:15, lecz zakończyli zawody z sześcioma trafieniami przewagi. Bez szczegółowego zapisu akcji nie sposób wskazać jednej bramki, która zmieniła losy meczu. Widać za to, gdzie warszawianom uciekł korzystny rezultat: ich dorobek w drugiej połowie był o pięć trafień mniejszy niż w pierwszej.

To duża zmiana dla drużyny, która przez trzydzieści minut miała wynik po swojej stronie. Piętnaście bramek przed półmetkiem pozwalało myśleć o punktach, ale dziesięć kolejnych nie wystarczyło, by utrzymać przewagę. Ostrołęczanie z kolei zdobyli po wznowieniu gry o pięć bramek więcej niż w pierwszej części. Z takiego zestawienia wziął się rezultat 31:25, choć jeszcze na półmetku bliżej wygranej byli przyjezdni.

Lutowe 33:26 nie doczekało się powtórki

Dla warszawskich kibiców dodatkowym punktem odniesienia był poprzedni mecz tych drużyn. 7 lutego AZS AWF wygrał u siebie z Trójką 33:26. Tym razem zwycięstwo przypadło rywalom. W pięciu ostatnich spotkaniach przed niedzielną konfrontacją ostrołęczanie mieli cztery wygrane, a warszawianie jedną – właśnie tę lutową. Niedzielny rezultat nie pozwolił stołecznemu zespołowi nawiązać do tamtego występu.

Obecny sezon także pokazuje, jak różne są po czterech kolejkach położenia obu ekip. AZS AWF zdobył dotąd 101 bramek i stracił 137. Jednym z jego wcześniejszych wyników była porażka 27:38 z AZS UMCS Lublin 20 września, w drugiej kolejce. Ostrołęcka Trójka zaczęła rozgrywki 12 września od przegranej 28:35 z KSSPR Końskie, ale tydzień później pokonała Start Konin 50:36. Teraz jej sezonowy bilans bramek wynosi 144:133.

Warszawianie mogą z niedzielnego wyjazdu zabrać przekonanie, że potrafili postawić gospodarzom trudne zadanie w pierwszej połowie. W tabeli nie zmienia to jednak ich położenia: po czterech porażkach pozostają na dwunastej pozycji z jednym punktem. Trójka jest szósta i ma ich sześć. Następna okazja do poprawy dorobku będzie dla AZS AWF ważna nie dlatego, że w Ostrołęce zabrakło wiele od początku, lecz dlatego, że obiecującego wyniku nie udało się dowieźć do końca.

UMKS Trójka OstrołękaStatystykaKS AZS AWF Warszawa
31Bramki25
13I połowa15
18II połowa10
6Pozycja12
6Punkty1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły