Sancho, Sasanka i Sernik. Młode zwierzęta zyskały imiona

Sancho, Sasanka i Sernik. Młode zwierzęta zyskały imiona

Na wybiegach Warszawskiego ZOO można już wypatrywać Sancha, Sasanki i Sernika. Te imiona wybrali internauci w trzech plebiscytach poświęconych najmłodszym zwierzętom. W głosowaniach wzięło udział prawie 100 tysięcy osób, a informacje o narodzinach dotarły do odbiorców na niemal wszystkich kontynentach. Za tymi sympatycznymi historiami kryje się także opowieść o hodowli i ochronie zagrożonych gatunków.

  • Alpaka Sancho rozwija się przy swojej mamie Palomie
  • Sasanka przygotowuje się do samodzielnego życia
  • Sernik przypomina o ochronie koni Przewalskiego

Alpaka Sancho rozwija się przy swojej mamie Palomie

Najwięcej głosów w plebiscycie dotyczącym młodej alpaki zdobyło imię Sancho. Wybór nawiązuje do regionu świata, z którego pochodzą alpaki. Samiec prawidłowo się rozwija, przebywa z mamą Palomą i dobrze odnalazł się w stadzie.

Kolejne narodziny alpak są dla opiekunów sygnałem, że warszawskie stado ma się dobrze. To także efekt prowadzonej w ogrodzie opieki nad zwierzętami i dbałości o ich dobrostan.

Drugie głosowanie dotyczyło samiczki pudu południowego. Wzięło w nim udział blisko 50 tysięcy osób. Informacje o najmniejszej przedstawicielce tego gatunku dotarły do około 4 milionów odbiorców na całym świecie.

Sasanka przygotowuje się do samodzielnego życia

Internauci wybrali dla młodej pudu imię Sasanka. Samiczka jest zdrowa, energiczna i coraz śmielej poznaje swoje otoczenie. Na razie pozostaje blisko mamy Juany, ale niedługo zacznie się usamodzielniać.

Rozwój Sasanki można śledzić także przez zmiany charakterystyczne dla tego gatunku. Młode pudu zwykle przestają pić mleko matki po około dwóch miesiącach od narodzin. Po mniej więcej trzech miesiącach z ich futra stopniowo znikają cętki.

Te informacje pozwalają lepiej zrozumieć, dlaczego młode zwierzęta nie zawsze od razu oddalają się od matek. Bliskość z dorosłą samicą jest częścią naturalnego etapu dorastania, a obserwacje na wybiegu pokazują kolejne fazy tego procesu.

Sernik przypomina o ochronie koni Przewalskiego

Trzeci plebiscyt zakończył się wyborem imienia Sernik dla źrebięcia konia Przewalskiego. Młody koń prawidłowo się rozwija i można go obserwować na wybiegu Warszawskiego ZOO.

Narodziny Sernika mają znaczenie wykraczające poza sam konkurs. Konie Przewalskiego wyginęły w naturze w latach 60. XX wieku. Ich powrót na azjatyckie stepy stał się możliwy dzięki międzynarodowym programom hodowlanym prowadzonym przez ogrody zoologiczne.

Każde kolejne źrebię tego gatunku wspiera działania na rzecz ochrony światowej bioróżnorodności. Plebiscyt sprawił więc, że wiele osób zwróciło uwagę nie tylko na imię młodego konia, ale też na rolę hodowli zachowawczej.

Trzy konkursy pokazały, jak szeroko mogą docierać informacje o narodzinach zwierząt w warszawskim ogrodzie. Prawie 100 tysięcy głosujących pomogło wypromować historie Sancha, Sasanki i Sernika, a wraz z nimi wiedzę o pracy ogrodów zoologicznych przy ochronie zagrożonych gatunków.

na podstawie: UMS Warszawa.