Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Wakacyjna podróż w czasie na warszawskich torach tramwajowych

Wakacyjna podróż w czasie na warszawskich torach tramwajowych

Na warszawskich torach pojawiły się wagony, które zwykle kojarzą się z muzealną gablotą, a nie codziennym dojazdem do celu. W tym sezonie można wsiąść do krakowskiej doczepy S2D i poznańskiego GT6, dwóch pojazdów z zupełnie różnych tramwajowych światów. To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć stolicę wolniej, z charakterem i z oddechem dawnych dekad. Wraz z nimi wracają także inne historyczne składy Warszawskich Linii Turystycznych, rozpisane na letni rozkład po obu stronach Wisły.

  • Stare wagony weszły do wakacyjnego rozkładu
  • Krakowska doczepa i poznański Helmut pokazują różne tramwajowe światy
  • Osiemnasty sezon WLT zakończy się potańcówką na Poniatówce

Stare wagony weszły do wakacyjnego rozkładu

Warszawskie Linie Turystyczne co roku przyciągają tych, którzy lubią komunikację miejską z historią w tle, ale tym razem oferta jest wyraźnie bogatsza. Na linię T, obsługiwaną najstarszym taborem z kolekcji Tramwajów Warszawskich, wyjadą w sezonie wakacyjnym wagony z lat 40. i 50. XX wieku. Wśród nich znajdą się słynne „berlinki” odzyskane po wojnie oraz pierwsze powojenne polskie tramwaje typu N produkowane w zakładach Konstal.

Trasa linii T prowadzi z Placu Narutowicza przez centrum na Pragę i z powrotem na Ochotę. Po drodze tramwaj dwukrotnie przecina Wisłę, raz Mostem Śląsko Dąbrowskim, a drugi raz Mostem Gdańskim. To właśnie ten przejazd daje najpełniejszy efekt podróży w czasie, bo w ciągu jednego kursu można zobaczyć miasto z różnych stron i w rytmie, którego na co dzień już się nie spotyka.

Równolegle na ulice wraca linia 36, którą od początku wakacyjnej oferty da się spotkać codziennie. Na niej kursują kultowe „parówki”, czyli wagony 13N z lat 60., oraz „akwaria” 105Na pamiętające połowę lat 70. Składy pojadą przez Ochotę, Śródmieście i Żoliborz, a dla wielu pasażerów będzie to okazja, by przypomnieć sobie dźwięk starego tramwaju i charakterystyczne wnętrza, których nie da się pomylić z żadnym współczesnym pojazdem.

„Warszawskie Linie Turystyczne to jeden z najciekawszych sposobów na letnie odkrywanie stolicy” – mówi Katarzyna Strzegowska, dyrektorka Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Krakowska doczepa i poznański Helmut pokazują różne tramwajowe światy

Największe zainteresowanie budzą jednak gościnne wagony z innych miast. Kraków wysłał do Warszawy doczepę typu S2D nr 506, a Poznań przysłał przegubowego GT6 nr 2513. To dwa zupełnie różne rozdziały tramwajowej historii, zestawione obok siebie niemal jak kronika miejskiego transportu złożona z odmiennych epok.

S2D 506 to wierna rekonstrukcja wagonu, którego pierwowzór powstał w 1930 roku dla Szczecina. W tamtym czasie była to konstrukcja nowoczesna, z obniżonym wejściem pośrodku, jasnym wnętrzem i dużymi oknami. Po wojnie część tych wagonów trafiła do Poznania, gdzie zyskały przydomek „Duży Szczeciniak”. Dziś krakowski egzemplarz odtworzono z dbałością o wygląd powojennego oryginału, łącznie z kremowo czerwonym malowaniem i herbem z gryfem.

„Od kilku lat w sezonie wakacyjnym wymieniamy się zabytkowymi tramwajami z Krakowem, co stało się już tradycją. W tym roku, z okazji 160 lecia tramwajów w Warszawie, rozszerzyliśmy współpracę o Poznań” – przypomina Paweł Rzeszódko z Tramwajów Warszawskich.

Poznański GT6 nr 2513 ma zupełnie inny rodowód. To sześciosiowy, przegubowy wagon produkcji DÜWAG, który w latach 50. uchodził za symbol nowoczesności. Mógł rozwijać prędkość do 67 km/h, zabierał na pokład 190 pasażerów, a 44 osoby mogły usiąść. W Poznaniu takie wozy zyskały przydomek „Helmuty”. Warszawski gość to dawna poznańska jednostka, sprowadzona wcześniej z Düsseldorfu, później odrestaurowana i przywrócona do historycznego wyglądu.

To właśnie w tych detalach kryje się największa wartość wakacyjnych przejazdów. Nie chodzi wyłącznie o sam dojazd. Liczą się metaliczny dźwięk silników, ręczne dzwonki, drewniane elementy wnętrza i tempo jazdy, które pozwala lepiej przyjrzeć się ulicom niż z wnętrza współczesnego składu.

Osiemnasty sezon WLT zakończy się potańcówką na Poniatówce

Warszawskie Linie Turystyczne weszły już w osiemnasty sezon, a to w programie oznacza nie tylko tramwaje i autobusy, ale też całą letnią układankę miejskich atrakcji. Na trasie autobusowej linii 100 można spotkać zabytkowe Ikarusy i Jelcze, a w ofercie są również promy rzeczne, rejs statkiem „Kopernik”, wyprawy do Serocka oraz przejazdy wąskotorówką piaseczyńską. W zabytkowych liniach obowiązuje taryfa Warszawskiego Transportu Publicznego, więc do historycznej podróży nie potrzeba osobnego biletu.

Finałem jubileuszu będzie sobotnia potańcówka na Plaży Poniatówka. Organizatorzy zaplanowali ją na:

  • sobotę, 27 czerwca
  • godz. 19.00
  • Plażę Poniatówka

To zamknięcie sezonowego otwarcia z wyraźnym ukłonem w stronę miejskiej pamięci. Najpierw przejazd starym tramwajem, potem muzyka i taniec nad Wisłą. Warszawa dostaje w ten sposób nie tylko atrakcję dla turystów, ale też przypomnienie, że komunikacja miejska ma własną biografię — zapisaną w wagonach, trasach i ludziach, którzy od lat do nich wracają.

na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.