Uwaga! Upał (komunikat RSO)

W Warszawie szukają chłodu. Upał wymaga prostych zasad i szybkiej reakcji

W Warszawie szukają chłodu. Upał wymaga prostych zasad i szybkiej reakcji

Wysoka temperatura nie kończy się na dyskomforcie. W Warszawie potrafi uderzyć w zdrowie nagle, zwłaszcza tam, gdzie słońce nie odpuszcza przez wiele godzin. Dlatego miasto przypomina o miejscach chłodu i o kilku prostych nawykach, które w gorący dzień robią dużą różnicę. W tle jest też coś ważniejszego niż sama pogoda – szybkie rozpoznanie zagrożenia u siebie i u innych.

  • Kto w upale jest najbardziej narażony
  • Gdzie w Warszawie można znaleźć chwilę wytchnienia
  • Gdy organizm zaczyna alarmować

Kto w upale jest najbardziej narażony

Upał najmocniej daje się we znaki osobom starszym, dzieciom, kobietom w ciąży, przewlekle chorym, a także tym, którzy muszą pracować na zewnątrz albo uprawiają sport. To właśnie oni najczęściej szybciej tracą siły, a organizm ma mniej czasu na obronę przed przegrzaniem.

Zagrożenie nie kończy się na złym samopoczuciu. Długie przebywanie w pełnym słońcu może skończyć się udarem cieplnym albo słonecznym. To już stan, którego nie wolno lekceważyć. Warto pilnować prostych zasad:

  • unikać bezpośredniego słońca,
  • szukać cienia i chłodniejszych pomieszczeń,
  • nosić nakrycie głowy,
  • pić dużo wody,
  • wybierać ławki i miejsca osłonięte od słońca.

Gdzie w Warszawie można znaleźć chwilę wytchnienia

Warszawa udostępnia miejsca chłodu, z których można skorzystać podczas największych upałów. Ich adresy są dostępne w miejskim serwisie 19115, a w Wilanowie przygotowano także mapę takich punktów dla tej dzielnicy. To praktyczna pomoc dla osób, które nie mają klimatyzacji w domu albo po prostu muszą przeczekać najtrudniejsze godziny dnia poza mieszkaniem.

Warto pamiętać również o samym mieszkaniu, bo przy długim skwarze potrafi nagrzać się niemal jak ulica za oknem. Pomaga prosta kolejność działań: rano przewietrzyć wnętrza, a potem zamknąć okna i zasłonić je roletami, żaluzjami albo grubszymi zasłonami. Jeśli ktoś ma możliwość montażu folii UV czy klimatyzacji, to dodatkowy bufor, ale najważniejsze pozostaje jedno – nie wpuszczać do środka gorącego powietrza w najcieplejszej części dnia.

Gdy organizm zaczyna alarmować

Jeśli pojawiają się objawy udaru cieplnego lub słonecznego, nie warto czekać, aż „samo przejdzie”. W takiej sytuacji należy zadzwonić pod numer alarmowy 112. Stołeczne Centrum Bezpieczeństwa przypomina też o sprawdzaniu stanu zdrowia bliskich, zwłaszcza tych, którzy źle znoszą wysokie temperatury.

Czasem wystarczy zwykły telefon albo krótka wizyta. Upał bywa cichy, ale skutki potrafią być bardzo konkretne. Regularny kontakt z osobami wrażliwymi na wysoką temperaturę może pomóc wychwycić pierwsze sygnały osłabienia, zanim zrobi się naprawdę groźnie.

na podstawie: Urząd Dzielnicy Wilanów.