LOT Kino Letnie wraca pod Pałac Kultury - 46 wydarzeń, zero złotych za bilet

LOT Kino Letnie wraca pod Pałac Kultury - 46 wydarzeń, zero złotych za bilet

Plac Defilad zamieni się w największe kino plenerowe w Polsce. Czwarta edycja letniego maratonu filmowego Kinoteki startuje 2 czerwca i rozkręci się na dobre, gdy słońce zacznie zachodzić wcześniej - latem o 21:30, a od sierpnia już o 20:30. Wstęp wolny, miejsca ograniczone, atmosfera gwarantowana.

  • Kinomaniacy wzięli głos, a Kinoteka posłuchała
  • Silent disco i premiera, której nie zobaczysz w telewizji
  • Gdzie stanąć i jak to działa

Kinomaniacy wzięli głos, a Kinoteka posłuchała

Maria Majchrzak, dyrektorka zarządzająca, nie owija w bawełnę: program to odpowiedź na głosy publiczności. I widać to po repertuarze - oscarowe hity jak „Grzesznicy" i „Wielki Marty" siedzą obok klasyków, których nigdy za wiele. „Amadeusz" Formana, „Noce i dnie" Antczaka, „Dwunastu gniewnych ludzi" Lumeta - wszystko to pod chmurką, z charakterystycznym zegarem PKiN w tle.

„Tworząc program tej edycji, wsłuchaliśmy się w głosy naszej publiczności - ten repertuar to bezpośrednia odpowiedź na oczekiwania widzów kina letniego."

Fani mocniejszych wrażeń dostaną swoje: „Mad Max: Na drodze gniewu", „Sirât" czy koreański „Bez wyjścia" Parka Chan-wooka. A kto woli się pośmiać - „Skomplikowani", „Anioł stróża" i kultowy „Dzień świra" Koterskiego czekają w kolejce.

Silent disco i premiera, której nie zobaczysz w telewizji

Program to nie tylko projekcje. Cztery wieczory zamienią się w Silent Disco - słuchawki na uszy, trzy kanały muzyki, zero sąsiedzkich pretensji o głośność. A 13 czerwca HBO zaserwuje premierę serialu „Proud" - nowość zobaczysz na dużym ekranie zanim trafi do streamingu.

Strefa plenerowa otwiera się dwie godziny przed seansem - warto przyjść wcześniej, rozłożyć koc, złapać miejsce z widokiem. Deszcz? Nie zmyje kina. Projektje przenoszą się wtedy do sali Kinoteki, bez dodatkowych biletów, bez kombinowania.

Gdzie stanąć i jak to działa

Kino rozstawia się przed Kinoteką od strony Alej Jerozolimskich - wejście przez Pasaż K. Iłłakowiczówny. Żadnych wejściówek do drukowania, żadnych rezerwacji online. Po prostu przychodzisz, siadasz, oglądasz.

Iwona Bańka-Czech z LOT podkreśla, że to już stały punkt wakacyjnego kalendarza Warszawy:

„Cieszymy się, że już po raz czwarty możemy zaprosić mieszkańców Warszawy i odwiedzających stolicę gości do wspólnego oglądania filmów pod gwiazdami."

W tym roku na ekranie zawita też świeżynka - „Left-Handed Girl" Shuchi Talwar, „Kokuho" Sang-ila Lee czy islandzki „Miłość, która zostaje". Przy takim rozmachu trudno przeoczyć, że letnie kino w mieście to już nie tylko rozrywka - to mała tradycja, którą warszawiacy budują razem, seans po seansie.

na podstawie: Pałac Kultury i Nauki Warszawa.