Prus wraca do Biblioteki Narodowej - rękopisy, portret i pierwsze wydania

Prus wraca do Biblioteki Narodowej - rękopisy, portret i pierwsze wydania

FOT. Biblioteka Narodowa Warszawa

W gmachu głównym Biblioteki Narodowej przy Alei Niepodległości 213 można dziś podejść bardzo blisko do Bolesława Prusa - nie tego z podręcznika, tylko autora zapisanego w papierze, poprawkach i szkicach 📚 Wystawa otwarta w rocznicę jego śmierci pokazuje, jak żywo wciąż działa jego warsztat i jak wiele mówi o nim sam ślad ręki na kartce.

  • „Bolesław Prus” pokazuje pisarza od strony rysunku, rękopisu i poprawki
  • „Lalka”, „Faraon” i „Dzieci” wracają w pierwszych wydaniach
  • Kiedy zajrzeć na wystawę i ile czasu zostało

„Bolesław Prus” pokazuje pisarza od strony rysunku, rękopisu i poprawki

Na wejściu wita portret Prusa autorstwa Konstantego Sopoćki, a obok niego pojawiają się kolejne prace inspirowane prozą pisarza. To dobry trop na początek - bo ekspozycja nie zatrzymuje się na samym wizerunku, tylko prowadzi dalej, do świata opowiadań, nowel i myśli, które Prus zostawiał po sobie w notesach i rękopisach ✍️

Szczególne wrażenie robią dwa dokumenty. Jeden z rękopisów przynosi zdanie, które po latach nadal brzmi zaskakująco aktualnie:

„Nic nie trwa wiecznie, wszystko ulega zmianom. Po przypływie następuje odpływ, po nocy dzień, po zimie wiosna. I tak samo po epokach gwałtów, ucisków i smutku, musi nastąpić wolność, sprawiedliwość i radość. Czego obyśmy doczekali”.

Drugi z kolei odsłania bardziej prywatną stronę pisarza - to testament podpisany już nie pseudonimem, lecz prawdziwym nazwiskiem. Występuje tam Aleksander Głowacki, bo właśnie tak nazywał się autor, którego czytelnicy znają jako Bolesława Prusa. Ten dokument pokazuje go nie tylko jako klasyka literatury, ale też człowieka, który bardzo dokładnie myślał o bliskich i o tym, co po nim zostanie.

„Lalka”, „Faraon” i „Dzieci” wracają w pierwszych wydaniach

W kolejnych gablotach można prześledzić drogę najważniejszych książek Prusa przez ich pierwsze wydania. Są tu między innymi „Lalka” z 1890 roku, „Emancypantki” z 1894 roku i „Faraon” z 1898 roku. Wszystkie ukazały się nakładem Gebethnera i Wolffa, z którym pisarz współpracował przez lata także wtedy, gdy publikował swoje powieści w odcinkach w „Tygodniku Ilustrowanym”.

Ekspozycję domyka „Dzieci” z 1909 roku oraz numer „Tygodnika Ilustrowanego” z 11 maja 1912 roku - z ostatnim opublikowanym fragmentem „Przemian”. To właśnie tam widać Prusa jako uważnego obserwatora codzienności, który wchodził w temat rewolucji 1905 roku i jej konsekwencji bez dystansu, za to z nieustanną ciekawością tego, co dzieje się tu i teraz.

Warto też pamiętać, że część większych skarbów Prusa można zobaczyć również w Pałacu Rzeczypospolitej. Tam na wystawie stałej czeka oryginalny rękopis „Faraona” - z widocznymi poprawkami, które najlepiej pokazują, jak dużo pracy kryło się za każdym zdaniem.

Kiedy zajrzeć na wystawę i ile czasu zostało

Ekspozycja jest dostępna do 5 lipca, w czasie otwarcia czytelń, czyli od poniedziałku do soboty, w godzinach 8.30-20.30. To wystawa, do której można wejść po pracy, ale też spokojnie zaplanować sobie dłuższe spotkanie z Prusem i po prostu dać się poprowadzić od rysunku do rękopisu, od książki do testamentu. Do 5 lipca, od poniedziałku do soboty, 8.30-20.30, w gmachu głównym Biblioteki Narodowej przy Alei Niepodległości 213.

Kuratorką ekspozycji jest Anna Romaniuk.

na podstawie: Biblioteka Narodowa Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Narodowa Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.