Warszawa uczy, kiedy pomagać dzikim zwierzętom, a kiedy lepiej je zostawić

Samotne pisklę w trawie albo młody zając na skraju ścieżki potrafią zatrzymać spacer na dłużej niż czerwone światło. Właśnie na takich odruchach opiera się nowa odsłona kampanii „ZOOstaw, NIE porywaj!”, która przypomina, że dobra intencja nie zawsze oznacza dobrą pomoc. Warszawskie ZOO, miejskie służby i partnerzy chcą pokazać, kiedy trzeba reagować, a kiedy najlepiej odsunąć się o krok i pozwolić działać naturze.
- Wiosenny odruch pomocy bywa pułapką
- Setki zgłoszeń i tysiące zwierząt pokazują skalę problemu
- Ptasi Azyl rozbudowano, bo ptaków wymagających opieki nie brakuje
Wiosenny odruch pomocy bywa pułapką
Do czwartej edycji kampanii dołączyły Warszawskie ZOO, Ośrodek „Ptasi Azyl”, Lasy Miejskie – Warszawa i Straż Miejska. Wspólnie przypominają, że kontakt z młodym dzikim zwierzęciem nie powinien kończyć się automatycznym zabieraniem go z terenu zielonego. W akcję włączają się też Kampinoski Park Narodowy, Gmina Piaseczno i Straż Miejska w Piasecznie, co pokazuje, że problem nie kończy się na granicach jednego miasta.
W centrum całej inicjatywy jest prosta, ale ważna zasada: najpierw ocenić sytuację, dopiero potem działać. Wiosną zgłoszeń jest szczególnie dużo, bo to właśnie wtedy na trawnikach, skwerach i w parkach częściej pojawiają się młode ptaki i ssaki. Część z nich wygląda na porzucone, choć w rzeczywistości rodzice są gdzieś obok i wracają, gdy człowiek się oddali.
„Lepiej zostawić – nie porywać” – podkreśliła Renata Niewitecka, radna m.st. Warszawy i przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska Rady m.st. Warszawy.
To nie jest tylko hasło kampanii, ale wskazówka, która może oszczędzić zwierzęciu stresu, a mieszkańcom niepotrzebnej interwencji. Przy takich zgłoszeniach ważne są chłodna ocena i kontakt ze specjalistami, a nie spontaniczny ruch serca.
Setki zgłoszeń i tysiące zwierząt pokazują skalę problemu
Straż Miejska co roku odbiera setki zgłoszeń dotyczących rzekomo opuszczonych ptaków i ssaków. Z doświadczenia służb wynika jednak, że ogromna część takich sytuacji nie wymaga zabierania zwierzęcia z natury. Operator numeru 986 zadaje więc kilka pytań, by ustalić, czy chodzi o zwierzę naprawdę zagrożone, czy o młode, które po prostu uczy się samodzielności.
„W 90% zwierzęta te nie potrzebują ludzkiej pomocy” – mówiła Magdalena Nowak ze Straży Miejskiej m.st. Warszawy.
W Lasach Miejskich – Warszawa działa ośrodek, który przyjmuje chore i osierocone zwierzęta, przede wszystkim ssaki. Tylko w ubiegłym roku trafiły tam 1832 zwierzęta. To liczba, która dobrze pokazuje, jak często pomoc musi być już specjalistyczna, a nie „na wszelki wypadek” podjęta przez spacerowicza.
„Zwierzęta zabrane z naturalnego środowiska często nie uczą się podstawowych zachowań potrzebnych do przeżycia” – zaznaczył Błażej Dałek, zastępca dyrektora ds. technicznych w Lasach Miejskich – Warszawa.
Dla mieszkańców to ważna podpowiedź: jeśli młode zwierzę wygląda na zdrowe, spokojne i nie ma widocznych obrażeń, lepiej nie ingerować pochopnie. W wielu przypadkach największą pomocą jest pozostawienie go w miejscu, w którym znajduje się pod opieką rodziców.
Ptasi Azyl rozbudowano, bo ptaków wymagających opieki nie brakuje
Najmocniej widać to w „Ptasim Azylu”, gdzie trafiają ptaki rzeczywiście potrzebujące leczenia i rehabilitacji. W ubiegłym roku przyjęto tam 9289 ptaków. Część z nich nie powinna była nigdy zostać zabrana z natury, co tylko potwierdza sens całej kampanii – trzeba rozróżniać sytuacje wymagające pomocy od tych, w których człowiek może bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Ośrodek został ostatnio rozwinięty o nowe woliery i Ptasi Punkt Przyjęć, który ma usprawnić przekazywanie ptaków oraz poprawić warunki oczekiwania na dalszą opiekę. Podczas briefingu pokazano także sam Ptasi Azyl – miejsce na co dzień niedostępne dla zwiedzających, gdzie prowadzi się leczenie i przygotowuje ptaki do powrotu do środowiska naturalnego.
„Naszym celem jest, aby do Ptasiego Azylu trafiały tylko ptaki rzeczywiście potrzebujące pomocy” – mówiła Andżelika Gackowska, kierowniczka Ośrodka Rehabilitacji Krajowych Ptaków Chronionych „Ptasi Azyl”.
Finałem kampanii ma być piknik rodzinny dla mieszkańców. To już nie tylko edukacja w sali czy przy wybiegu, ale próba dotarcia z prostym przekazem do osób, które najczęściej spotykają dzikie zwierzęta podczas spacerów: nie każde znalezione pisklę trzeba ratować od razu, czasem trzeba je po prostu zostawić tam, gdzie jest.
na podstawie: UMS Warszawa.
Ostatnie Artykuły

Dwie trzecie torowiska już gotowe. Tramwaj zjedzie pod ziemię przy Dworcu Zachodnim

Komisja na Bemowie zajmie się projektami z budżetu obywatelskiego

Nowe zasady wjazdu do centrum Warszawy. Identyfikatory już w lipcu

Na Targówku pamięć o Powstaniu Warszawskim wybrzmi w książkach i pieśniach

Awanse i wyróżnienia na Targówku. Policjanci odebrali podziękowania

Jeziorko Czerniakowskie z nowym planem ochrony. Badane są źródła wody

Na Bielanach wymienią nawierzchnię. Dwie ulice zostaną zamknięte nocą

Nie tylko do czytania. Najpiękniejsze polskie książki na wystawie w Warszawie

Rodzice z Targówka mogą dostać bezpłatną pomoc. Liczba miejsc jest ograniczona

Przejazd między ulicami Pieskowa Skała i Koprowskiego otwarty później

Uczelnie powalczą o zadania dla Warszawy. Nowy system dotacji

Dokumentacja Parku Wiecha pod lupą prokuratury. Jest zawiadomienie władz Targówka

Muzeum w Wilanowie pokaże, jak wyglądało życie w 1805 roku

Upadła na betonowy chodnik - kask mógł uratować rolkarkę w Warszawie
Przydatne dane teleadresowe
- Centrum Archiwistyki Społecznej w Warszawie - kontakt, szkolenia i narzędzia dla archiwistów
- Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota - kontakt, godziny przyjęć i obszar działania
- Parafia św. Jana Pawła II w Warszawie - kontakt, historia, msze święte
- Stołeczne Biuro Turystyki w Warszawie - kontakt, godziny i informacja turystyczna
- Centrum Sportu Wilanów - kontakt, obiekty, cennik i dojazd
- Teatr Narodowy w Warszawie - bilety, godziny kas, dojazd i dostępność
