36-letni kierowca ciężarówki na ulicy Dewajtis spowodował kolizję i uszkodził latarnię. Mężczyzna okazał stołecznym policjantom sfałszowane, ukraińskie prawo jazdy. Podczas przeszukania mundurowi ujawnili przy kierowcy marihuanę i morfinę. Badanie wykazało, że kierował on również pojazdem pod wpływem środków odurzających. Dochodzeniowcy z Bielan już przedstawili kierowcy zarzuty. Teraz mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Stołeczni policjanci, tuż po 9.00 pojechali na miejsce kolizji drogowej, na ulicę Dewajtis. Kierowca nie zapanował nad pojazdem i uderzył w pobliską latarnię. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, do kontroli poprosili prawo jazdy. Bardzo szybko wyszło na jaw, że dokument jest fałszywy i został zakupiony w Ukrainie. Podczas przeszukania mundurowi ujawnili sreberko z suszem roślinnym i tabletki, które są na receptę. Sprawca kolizji został również przebadany na obecność środków odurzających w organizmie. Badanie wykazało, że 36-latek kierował ciężarówką będąc pod wpływem narkotyków.

Obywatel Ukrainy został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Badanie zabezpieczonych substancji potwierdziło, że była to marihuana i morfina, które zakupił na bazarze.

Dochodzeniowcy z Bielan już przesłuchali 36-latka i przedstawili mu zarzuty za posiadanie środków odurzających i kierowanie pojazdem pod ich wpływem oraz posłużenie się podrobionym dokumentem. Za to przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Czynności w powyższej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz.

podinsp. Elwira Kozłowska/ea