kontakt z baząDzięki pomocy strażników, przytomności pracowników apteki i zgłoszeniu personelu placówki opiekuńczej starsza pani wróciła do domu.

W sobotni poranek pani Mirka opuściła dom opieki na Nowym Mieście. Dotarła aż na Marymont. Tam pamięć odmówiła jej posłuszeństwa. Zagubiła się w czasoprzestrzeni – nie potrafiła podać daty, zapomniała gdzie się znajduje. Pracownicy apteki przy Gdańskiej wykazali się przytomnością i uczynnością – na miejsce wezwali strażników. Na podstawie imienia i nazwiska, które starsza kobieta szczęśliwie pamiętała, udało się ustalić jej ostatni adres… pod którym niestety nikt nie odpowiadał. Tymczasem, zaginięcie podopiecznej zgłosił Dom Geriatryczno-Rehabilitacyjny z Sapieżyńskiej. I to tam strażnicy przekazali zaginioną. Dzięki zaangażowaniu dobrych ludzi, pani Mirka bezpiecznie trafiła do siebie.

kontakt z bazą


1000 Znaków do wykorzystania